Jesteś tu: » Strona główna » Krahelska
  • Życiorys

Warszawska Syrenka.

Cóż o niej wiemy?

 

Nadwiślański pomnik Syreny nierozerwalnie związany z wizerunkiem i ostatnimi dziejami naszego miasta, zapewne jest znany każdemu Polakowi.

Niewielu jednak wie, że w 1937 roku pozowała do niego rzeźbiarce Ludwice Nitschowej – Krystyna Krahelska, patronka Szkoły Podstawowej nr 212 w Warszawie.

Warszawskiej Syrenie dała swą twarz, a powstańczej Warszawie żołnierski marsz „Hej chłopcy bagnet na broń!” i swoje młode życie…

Życiorys
  • 1

Krystyna Krahelska urodziła się 24 marca 1914r. w Mazurkach nad rzeką Szczarą, na pograniczu Nowogródczyzny i Polesia, w rodzinie ziemiańsko – inteligenckiej, o głębokich tradycjach patriotycznych. Dziad przyszłej poetki, Aleksander Krahelski brał udział w powstaniu styczniowym. Ciotka – Wanda Krahelska, mając 19 lat, uczestniczyła w zamachu na gubernatora Warszawy, generała Skałona. Ojciec Jan był podpułkownikiem, inżynierem melioracji, znał kilka języków obcych. Pełnił funkcje dziedzica w Mazurkach i starosty w Łunińcu, później zaś awansował na stanowisko wojewody poleskiego. Matka Janina z domu Bury studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim (uzyskała tytuł doktora), była działaczką niepodległościową na kresach. 

1
  • 2

Rodzinna i pełna miłości atmosfera domu Krahelskich sprawiła, że Krystyna niezwykle czułą opieką otaczała o rok młodszego brata Dana (Bohdana Krahelskiego 1915-1958, pilota RAF, który zginął nad grecką wyspą Rodos). W latach szkolnych, które spędziła w Brześciu, Krystyna związała się na wiele lat z harcerstwem. Była drużynową zastępu zuchów „Wilczki”. 

 

2
  • 2a
W 1932 r. zdała maturę i została studentką Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Początkowo studiowała geografię i uczęszczała na wykłady z historii. Później przeniosła się na etnografię i wieńczy studia pracą magisterską na temat: „Rok obrzędowy we wsi Mazurki”.
2a
  • 3

Krystyna była bardzo serdecznie związana z pobliskim Polesiem. Do rodzinnego gniazda wracała przez całe życie. W wierszu „Dzieciństwo” pisała:

„Dzieciństwo, dalekie dzieciństwo,

Pachnące lasem bez granic,

Że też ci się tak zeszło prędko

I tak – na nic.” 

 

Obdarzona wspaniałym, silnym głosem czarowała znajomych i przyjaciół, śpiewając polskie i białoruskie pieśni ludowe, a także utwory Czajkowskiego i Karłowicza.

Potwierdzeniem Jej talentu było zaproszenie na występ do Hamburga

3
| Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 |
Poleć nasNewsletterNapisz do nas

Opracowanie: szkolnastrona.pl